niedziela, 14 grudnia 2008

i po wieczorze...:)

Wieczór polski udał się znakomicie! Wszyscy zaproszeni goście przybyli na czas, jedzenie też zostało przygotowane na czas:) Wszyscy byli zachwyceni naszymi zdolnościami kulinarnymi:P Każdy najadł się do syta i kosztował wszystkich dań i smakołyków. Ahmed, kolega Andrzeja, przyniósł fajkę wodną, zatem nastrój też był wyjątkowy i wszystkim gościom się udzielił...
I już mamy zaproszenia na kolejne wieczory - w nowym wydaniu - przygotowane przez naszych przyjaciół z innych, dalekich krajów...:)

Teraz żyjemy dwiema rzeczami - pisaniem/kończeniem projektów oraz... wyjazdem do Domu!:)

Andi całe dni spędza na uczelni, przygotowując projekt razem z kolegami, ja spędzam samotne przed- i popołudnia w naszym pokoju siedząc nad książką (np. 'Business Research Methods':)... Ale Andi dba o mnie wieczorami:) Dziękuję Skarbiku...:*

1 komentarz:

Andrzej Wratny pisze...

Proszę Kochanie moje:*:*:*