środa, 17 grudnia 2008

Małymi kroczkami... wielkie odliczanie

Na ostatniej mszy w niedzielę, tuż przy ołtarzu, wisiał wieniec z czterema świecami...Trzy z nich były zapalone... Ten widok znowu przypomniał mi o tym, jak ważną rzeczą w naszym życiu jest czekanie na coś i wielkie odliczanie... Niepewność tego co będzie, ale i podekscytowanie tym, że już niedługo nastąpi ważna dla nas chwila! Bo czekając, prawie zawsze spodziewamy się czegoś dobrego, czegoś, co zmieni wszystko na lepsze:) Od 'jutra'...
Kiedy w kościele zapłonie czwarta świeca, my już będziemy w Polsce... Razem z naszymi najbliższymi... Jedni wcześniej, inni trochę później:)
Od kilku 'ładnych' dni Andrzej robi wielkie odliczanie związane z oddaniem projektu:) Magiczny dzień, w którym wszystko się zmieni (i wreszcie będzie można odpocząć po ciężkiej pracy:), to czwartek! Będzie to prawdopodobnie magiczny dzień również dla Grześka:) My z Alą na rozstrzygnięcie czekamy do początku stycznia (ba, w 2009 roku, na który już teraz wszyscy czekamy!:).
Ala sprawdza czasem na stronie internetowej klubu, do którego chodzi na fitness, czy będzie mogła danego dnia wejść na zajęcia (czy będzie wolne miejsce, czy kolejka się przesunie...:) My z Andrzejem czekamy na najbliższy czwartek, gdy po raz ostatni w tym roku pójdziemy na zajęcia salsy:)
Ja czekam właśnie na spotkanie z naszym supervisorem... Na ocenę tego, co dotychczas udało nam się napisać i na dalsze wytyczne:)
Czekamy na ładną pogodę, na słońce, na obiad, który ktoś ma przyrządzić...

Dużo tego czekania...:)
Czekanie jest dobre, bo daje nam czas na przygotowanie się do czegoś, co ma nastąpić...
Ale czekanie zabiera nam również sporo czasu... Czy zostaje nam jeszcze czas na myślenie o tym, co jest teraz...?

W tej właśnie chwili myślę o tym, że dokonuję nowego wpisu na naszym blogu... Nie czekam! Cieszę się tą chwilą (chwilo trwaj!:)
Ale już za chwilę będę czekać na to, czy wiadomość 'została pomyślnie opublikowana na blogu':)

PS Wszystkim czekającym na coś życzę dużo uśmiechu:) I radości z tego, co jest teraz!



Brak komentarzy: